Jak wykorzystać social media w hiphopie? Stoprocent "pompuje rap"!

Stoprocent
Szukając tematu na wpis trafiłem na tajemniczy P.E. Epizod #1 – wideo, które od kilku dni krąży w środowisku hiphopowym. Jednak do opisania tej akcji wezmę się zapewne dopiero kiedy wszystko się wyjaśni, a jako pierwsze pod moją lupą znalazło się „Pompuj Rap” autorstwa firmy Stoprocent. Największa tego typu akcja w polskim hiphopie, która wpłynęła także na sytuację na scenie. Czym jest i jakie są jej efekty?

Prawie rok temu, 30 września 2011 roku Stoprocent rozpoczęła pierwszą edycję akcji „Pompuj Rap”. Druga swój początek miała 11 kwietnia. Jej pomysłodawcą był Wini, właściciel szczecińskiej firmy. Popularność akcji zaskoczyła chyba wszystkich – od samego Stoprocent, przez inne osoby związane z „rapbiznesem”, po początkujących raperów i słuchaczy hiphopu. „Pompuj Rap” trafiło na bardzo podatny grunt – do tej pory polska scena hip hopowa zdążyła zapaść w lekką stagnację, brakowało na niej świeżej krwi. Dzięki szczecińskiej inicjatywie zaszły na niej zmiany, które można dosłownie nazwać „napompowaniem” polskiego rapu.

„Pompuj rap” jest przykładem wykorzystania jednego z filarów polskiego hip hopu – YouTube i Facebooka, czyli mediów społecznościowych, w obrębie których i dzięki którym właściwie obecnie istnieje ta kultura. Uczestnicy mieli za zadanie przesłać nagrania wideo z utrwalonymi 16 wersami. Efekt zapowiedzi PIHa umieszczonej na kanale stoprocentTV był piorunujący i świetnie pokazuje jaki potencjał drzemie w social media. Mimo zaledwie 30 000 wyświetleń (zapowiedź drugiej edycji z Sobotą posiada nieco ponad 28 000 wyświetleń), umieszczenie filmu oraz informacji na fanpage’ach wielu raperów zaowocowało ponad dwoma tysiącami zgłoszeń przy każdej edycji. Akcję wsparto także newsami w największych portalach hiphopowych oraz serwisach takich jak dlastudenta.pl. Stoprocent ruszyło machinę, która dzięki wirusowemu rozprzestrzenianiu się informacji sprawiła, że nie tylko akcja, ale i sama marka była na ustach całej społeczności hiphopowej w Polsce.

Liczba filmów ze zgłoszeniami jaka pojawiła się na YouTube jest trudna do oszacowania – zasięg kampanii można jednak zobrazować inaczej – zwrotka konkursowa Sulina, jednego z wygranych w 1 edycji, dziś ma prawie 185 000 wyświetleń. Making of klipu kończącego edycję osiągnął 40 000 wyświetleń, a sam teledysk PiHa i laureatów, zliczając wyświetlenia z kanału wytwórni oraz rapera, ponad 350 000 odtworzeń. Dodatkowo klip pojawił się w Czwórce – radiu z wizją. 10 najpopularniejszych zgłoszeń do 2 edycji to prawie dwa miliony przeglądnięć. Furorę zrobiły raperki – Guova, której zgłoszenie było odtwarzane już prawie 750 000 razy oraz Big_A z liczbą 188 000 wyświetleń na koncie. W tytule każdego zgłoszenia zawarta jest nazwa akcji oraz marki – to daje ogromny zasięg akcji eksponującej markę.

Akcja „Stoprocent” przyniosła oczywiście efekty w postaci zwiększenia popularności marki, a co z tym idzie zapewne zwiększenia sprzedaży ich produktów, ale miała także o wiele szersze konsekwencje. Pokłosiem „Pompuj Rap” był wysyp konkursów na najlepsze zwrotki – przeprowadzany przez wielu raperów i producentów. Żadna z tych akcji nie dorównała jednak popularności szczecińskiej inicjatywie. Polska scena zaczęła się zmieniać – dotarł do niej zastrzyk świeżej krwi, słuchacze i rapbiznes przekonali się, że w podziemiu istnieje masa nieoszlifowanych talentów, którym warto dać szansę. I tak np. Sulin, jeden ze zwycięzców 1 edycji, jest dzisiaj związany ze Step Records, związany ze "Stopro" poprzez akcję "Wyskocz do tego!" B.R.O wyda płytę w Wielkie Joł, a na scenie nadal panuje moda na młodych zdolnych. Druga edycja (chociaż końcowy klip, a nawet sam utwór, będzie dopiero nagrywany) przyniosła dużą popularność dwóm raperkom – Guovie i Big_A, mimo że te nie wydały jeszcze ani jednego longplay’a.



„Pompuj Rap” świetnie wpisuje się w działania Stoprocent, które jest prekursorem wielu form promocji i działania w polskim hiphopie. Nie dziwi więc, że akcja ta będzie kontynuowana i usprawniana. Na pewno przydałoby się większe zaangażowanie fanów poprzez Facebooka i zastosowanie grywalizacji, tak szeroko ostatnio opisywanej przez Pawła Tkaczyka, a może nawet aplikacji mobilnych? Niebawem przekonamy się co planuje firma z północy Polski. Już teraz wiadomo, że każda taka akcja spod szyldu szczecińskiej wytwórni oznacza spore zamieszanie na scenie i nową jakość. Czy ktoś może wymyślić coś lepszego? Zobaczymy czym okaże się tajemniczy projekt P.E., ale jak na razie żaden inny label nie jest tak kreatywny jak szczecińska ekipa.

Za pomoc w tworzeniu tekstu dziękuję Ewelinie Marcinkowskiej, Project Manager StoproRap, oraz Winiemu, właścicielowi Stoprocent.
Trwa ładowanie komentarzy...